Postanowiliśmy podsumować naszą działalność i wiedzę po tygodniu funkcjonowania strony i dyskusji z myśliwymi, właścicielami psów, organizacjami ochrony zwierząt i wszystkimi innymi osobami.
Prawo w Polsce mówi, że pies musi być na smyczy na terenach leśnych (niekoniecznie są to lasy, mogą być to łąki). Poza lasami gminy ustalają obowiązek lub brak obowiązku prowadzenia psa na smyczy i/lub w kagańcu.
Myśliwy ma prawo odstrzelić psa lub kota, gdy łącznie zachodzą następujące przesłanki:
1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego
2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać oznaki zdziczenia
3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,
4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa.
Myśliwi twierdzą, że odstrzał kłusujących psów jest konieczny z uwagi na szkody jakie robią wśród zwierzyny łownej (zagryzanie i ranienie zwierząt). Tereny na których występuje zwierzyna łowna, czy okręg łowiecki to cała Polska! Więc absurdalnie wszędzie myśliwy może używać broni (również na Twojej ziemi).
Pseudomyśliwi, nadużywają prawa do odstrzału.
W opisanych poniżej przypadkach odstrzał dokonywany był najczęściej na oczach właściciela, również dzieci, dotyczył psów zadbanych, będących pod opieką, odstrzał następował w pobliżu budynków, czy granicy posesji. Nie ma identycznych przypadków, są niestety bezmyślni i bezduszni ludzie.
Patrz opisane przypadki:
* Bolcio * Dżeki * Dżeki * Dżolo * FLORIAN * Helmut * Kama, Kora i Aza * Kleszcz * Mexi * labrador * Leon, Pinki, Toffi * Napster * Neli (Doxa z Czarnego Dworu) * Niki * Orson * owczarek niemiecki * Saba i Barry * Sonia * suczka * Tobi i Ares * Tom * Żaba *
Nawet w komentarzach na tej stronie pseudomyśliwi ujawnili wprost swoje podejście: każdy pies, który nie jest na smyczy jest psem zdziczałym i należy go zastrzelić.
Nie zgadzamy się na taką interpretację prawa, to samosąd polegający na karaniu właściciela zabiciem psa. To nieodpowiedzialne użycie broni, stwarzające zagrożenie dla przebywających blisko ludzi. Można zareagować inaczej, pouczyć właściciela czy dać mu mandat (leśnicy, straż leśna).
Nie zgadzamy się również na ignorowanie naszych praw, to my jako właściciele psów jesteśmy zmuszani do obrony, a nie pseudomyśliwi.
Niska szkodliwość czynu, pośpiech organów ścigania by zamknąć sprawę, czy solidarność grupowa myśliwych powodują, że bardzo rzadko udaje się skazać pseudomyśliwego za popełniony bezprawny odstrzał…
Dlatego też postanowiliśmy założyć tą stronę. Dlatego prosimy każdego, by powiedział swoim znajomym, jakie jest prawo, jakie są obowiązki właściciela psa, ale i obowiązki myśliwego.
Założyliśmy forum www.forum.stopodstrzalom.pl, by ułatwić wymianę informacji i pomysłów jak edukować zarówno nas właścicieli psów jak i myśliwych, jak zmienić istniejące prawo, jak porozumieć się nawzajem.
Przyłącz się do dyskusji, bądź odpowiedzialnym właścicielem psa i myśliwym!
348 Komentarze
http://www.ekoazyl.com.pl/
Nareszcie coś się ruszyło. Za TVN24:
Nowa ustawa o ochronie zwierząt ma zakończyć zabijanie kotów na skórki i psów na smalec, zlikwidować sprzedawanie ich w niehumanitarnych warunkach i strzelanie do psów przez myśliwych. To idzie za daleko - mówią krytycy, a miłośnicy zwierząt ostrzegają, że o niektórych problemach znowu zapomniano.
Jest już projekt, Sejm zajmie się nim tuż po wakacjach. Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt ma m. in. wprowadzać obowiązkowe ubezpieczenia dla właścicieli psów ras uznanych za niebezpieczne oraz ucywilizować działanie schronisk.
Ma też wprowadzić zakaz uśmiercania czworonogów poza jasno określonymi wyjątkami, jak na przykład ubój zwierząt gospodarskich czy połów ryb. Zabronione będzie też zabijanie zwierząt domowych bez uzasadnionej przyczyny.
To oznacza, że m.in. na Podhalu trzeba będzie się pożegnać z mitem, że psi smalec pomaga na wszystko - od kataru po gruźlicę. Nowe prawo definitywnie zakaże też myśliwym strzelania do psów i kotów tylko dlatego, że biegają po lesie.
Posłowie wszystkich opcji popierają zmiany w ustawie o ochronie zwierząt. Zastrzeżenia natomiast zgłaszają zarówno obrońcy zwierząt, jak i myśliwi. Tym pierwszym nie podoba się brak zapisu o całkowitym wyeliminowaniu z rynku schronisk prywatnych. Był on w projekcie dwa lata i nagle zniknął.
- W Polsce doprowadzono do hyclerstwa poprzez prowadzenie schronisk przez prywatnych przedsiębiorców, co często kończy się masowym zabijaniem zwierząt w schroniskach – wyjaśnia Ewa Gebert ze schroniska OTOZ Animals w Gdańsku.
Koniec strzelania do bezpańskich psów
Burzą się też myśliwi, bo nie będą już mogli strzelać do bezpańskich psów, co ich zdaniem doprowadzi do zachwiania równowagi biologicznej w lasach. - Populacja sarny lub zająca może się radykalnie zmniejszyć – mówi myśliwy Marek Kurzawa.
Posłowie z parlamentarnego zespołu przyjaciół zwierząt, który projekt ustawy wypracował, twierdzą, że dzika zwierzyna sobie w lasach poradzi. Chodzi o to, by ukrócić nagminne łamanie przez myśliwych prawa. - Wszędzie zdarzały się przypadki zastrzelenia psów nawet na posesjach prywatnych – argumentuje Marek Suski (PiS).
Psy wciąż na łańcuchu
Niestety, tysiące psów przywiązanych na całe życie do budy na łaskę parlamentu nie ma co liczyć. Ich los w przepisach pominięto. - Powinien zostać wprowadzony dosyć długi okres przejściowy, ale jeśli nie zaczniemy o tym mówić, nic się nie zmieni – uważa Cezary Wyszyński z Fundacji Viva.
I jeszcze jeden - według hodowców - niewypał. Projekt zmusza do wykupienia ubezpieczania przez wszystkich właścicieli psów ras groźnych. Nie mówi jednak nic o psach groźnych bez rodowodu. Autorzy projektu uspokajają: jeszcze można coś dopracować, ale od czegoś trzeba zacząć.
- Była to pomyślane jako mininowelizacja, to znaczy załatwienie najbardziej palących problemów – tłumaczy prof. Andrzej Elbanowski z Instytutu Zoologii PAN. Sejm ma zająć się projektem już we wrześniu.
Poprzyj kampanię Nie Głosuję Na Myśliwych !
http://www.nieglosujenamysliwych.pl
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/politycy-na-lowach–czyli-polska-partia-mysliwych-,54945,1
Tak z ciekwości, czy dla polskich myśliwych przed oddaniem głosu na jakiegoś polityka ma znaczenie jego przynależność do PZŁ? Czy zagłosujecie na Komorowskiego, bo poluje tak jak Wy, chociaż jeśli chodzi o poglądy bliżej niż do PO jest Wam np. do SLD?
Trzeba być świnią i frajerem że by tak po prostu zastrzelić niewinnego pieska lub kotka ja jak bym coś takiego zobaczyła to chyba udusiła bym człowieka własnymi gołymi rękami Mam nadzieje że nigdy czegoś takiego nie zobaczę
ja jeszcze nie jestem pełnoletnia i nie chcę nic takiego widzieć nigdy nigdy nigdy .
z żałobą dla wszystkich zwierząt
Karolina
Karolino, piszesz o żałobie, pieskach, kotkach itp.
Ale nie żal Ci sarenek, jeleni, zajączków, króliczków, bażantów i całej masy innych zwierząt. Nie uważasz, że trąci to hipokryzją?? A co byś zrobiła właścicielowi psa, który wywiózł go do lasu i zostawił? Co byś zrobiła widząc psa rozszarpującego sarnę? Pewnie nic bo szkoda pieska. A mnie w takim momencie krew zalewa i najchętniej strzeliłbym do właściciela tego psa. Pies to duża odpowiedzialność ale wielu do niej nie dojrzało.
prawda jest taka, że tylko nieudacznik, który nie umie polować strzela do psa czy kota, a takie porównania, że niby jakiś pies zjada sarne to szkoda słów. niby ile takich psów widziałeś w swoim życiu? pewnie ten jeden opisany i tyle. powiedz lepiej ile wywiozłeś saren, dzików do siebie do domu na kiełbase? nie ma w tym kraju wiekszych kłusowników niż wy myśliwi!!!!! zacznij od siebie sokół i od swoich kolegów a psy zostaw w spokoju.
Mam gdzieś mysliwych i leśników chociaż zabili mi już 2 psy. W mojej wsi wszyscy chodzą z psami do lasu, nad rzekę i na łąki. Dobry pies zawsze coś złapie a co wam tylko wolno polować bando esbeków?
A każda dobra kula złapie twego kłusującego psa.Mam taką madzieję! Przez takich baranów i debili jak Ty cierpia tylko psy! Kłusowniku!
Myśliwi zbyt rzadko używają z prawa strzelania do psów. Kilka razy w roku powinny odbywać się regularne polowania na szkodniki typu pies, kot, lis. W ogóle to powinniśmy podpisać jakiś kontrakt z Wietnamczykami
Widzę, że gdyby dopuścić do tego co chcą te świrki z GreenPeacu to w przeciągu około 50 lat nastąpiła by całkowita degradacja środowiska.
nie zgadzam się z Twoja opinią… na pewno nie zaszkodziło by gdyby myśliwy włączył myślenie i parę sek. przeznaczył na ocenę sytuacji a nie na bezmyślne strzelanie. pragnę zauważyć ze zdecydowana większość opisanych tu przypadków miała miejsce w obecności właściciela.a niektóre odstrzały były przeprowadzone wręcz z premedytacją i nadużyciem przywilejów. Odstrzał bezpańskich psów jest potrzebny, bo jak mówisz w niedalekiej przyszłości mogłoby to zaowocować katastrofą. Jednak kiedy się czyta o psach odstrzelonych stokilka metrów od zabudowań, w obroży czy nawet kagańcu. Dla mnie jest to jednoznaczne z nadużyciem prawa. Większe zagrożenie od “burków” kręcących się koło stodoły stanowią chociażby wysypiska śmieci, ludzie wywalaja wszystko co się da, oleje, świetlówki z rtęcią eternit. jeśli chcesz tak jak powiedziałeś uchronić środowisko przed degradacją proponuję się w pierwszej kolejności tym zająć, to stanowi większe zagrożenie nie tylko dla zwierzyny ale i całego ekosystemu.( i tak z wyprzedzeniem proszę nie zasłaniaj się że do tego sa inne służby)
w obecności właściciela, który zapewne z odległości kilku kilometrów doglądał swego pupilka
GRATULUJĘ MYŚLIWYM W OPISANYCH PRZYPADKACH CELNEGO OKA
ale co do zaśmiecania lasów to przyznaję Ci rację Karolu lecz tak jak z tymi psami wałęsającymi się po lasach, ciężko jest z tym się uporać niestety. Raz miałem taką sytuację, że w wyrzuconych do lasu pozostałościach po samochodzie w schowku znalazłem rachunki zapewne tej osoby co to wyrzuciła, zaniosłem to do osoby w gminie, która się tym zajmuje, lecz z tego co później się dowiedziałem nic z tego nie wynikło
Bo to jest właśnie polska, nawet kiedy kogoś za rękę złapią a powie ze to nie jego ręka to już jest podstawa do “wątpliwości” które sąd musi uwzględnić. I może dlatego urzędnicy nie chcą sobie takimi sprawami głów zawracać, mimo że są od tego jak dupa od srania. Ja też zgłosiłem kilka takich wysypisk i mimo, że zrobiłem zdjęcia, zaniosłem im to dosłownie na tacy (nawet na google mapkach im zaznaczyłem gdzie to jest) to nadal śmieci leżą jak leżały… Już dobre półtora roku, i raczej ich przybywa. A wracając do poprzedniego tematu pozwól że przytoczę ci kolka naprawdę jaskrawych przykładów na sytuacje odstrzału o który mi chodzi.
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=162
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=530
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=909
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=198
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=723
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=781
http://www.stopodstrzalom.pl/?p=509&cpage=2#comment-842
http://www.stopodstrzalom.pl/?page_id=878 ( wybacz że w tej formie ale technicznie nie wiem jak linki wkleić do komentarza) Zaznaczam tu że nie chodzi mi o ckliwe komentarza zrozpaczonych właścicieli, którzy w stresowej sytuacji podszytej rozpaczą sieją dramaturgię. Chodzi mi o same fakty i zestawienie ich w świetle prawa łowieckiego. Wybrałem te przypadki w których moim zdaniem do naruszenia prawa doszło na pewno. Bardzo proszę abyś się przedstawił swój punkt widzenia odnośnie przytoczonych artykułów.
Pozdrawiam:)
owszem uważam, że myśliwi powinni przestrzegać odległości od zabudowań itp, lecz pamiętajmy o tym, idąc z psem na spacer do lasu obowiązuje to, że PIES TEN POWINIEN BYĆ NA SMYCZY! Pies w każdej chwili może udac się w pogoń za zwierzyną leśną i w przeciągu minuty będzie już oddalony od swojego właściciela o ponad kilometr. Widząc sytuację jak pies goni sarnę (szczególnie biorąc pod uwagę zimę jaka była, że sarny były porostu zabiegane przez z pozoru niewinne “burki z podwórka”) nie wahał bym się oddania strzału w kierunku takiego psa. Słyszałem w tym roku o wielu takich przypadkach. zagryzionych 30 muflonach, w jednej miejscowości ofiarą psów padło znowu 10 saren.
Pozdrawiam
Hmm… Tą odpowiedzią trochę trochę zmieniłeś mi punkt widzenia. I muszę Ci przyznać rację co do co do psów atakujących sarny i pozostała zwierzynę. W lesie pies faktycznie powinien być na smyczy, bo jakby nie był ułożony to jest drapieżnik i ma naturalny instynkt gonienia. Widzę ze poza nielicznymi wyjątkami którzy zepsuli opinię prawdziwym myśliwym, większość stara się utrzymać w ryzach zagrożenie jakie psy stanowią. Dochodzę do wniosku że przepisy wcale nie są złe, a gdyby obie strony trzymały się litery prawa to na pewno nie wchodzili by sobie w drogę. Co do liczb które podałeś, średnio mnie przekonują bo kontrolowany odstrzał znacznie przewyższa straty jakie psy powodują, straty dla środowiska są takie same tylko inaczej nazwane. Jedynym argumentem który działa tutaj na korzyść myśliwych to fakt, ze z ręki myśliwego zwierzyna pada szybko, poraniona przez psy może zdychać całymi dniami.
Pół nocy czytam zamieszczone tu przypadki i nie mogę sobie do tej pory uzmysłowić ze takie rzeczy się naprawdę dzieją. Nie potrafię sobie wyobrazić jakim trzeba być okrutnikiem i debilem żeby od tak sobie strzelać dla rekreacji do czyichś przyjaciół. To tak jakbym miał “myśliwemu” odstrzelić ciotkę która akurat wyszła do sklepu i odlazła 200m od domu… naprawdę podziwiam spokój i opanowanie i zimną krew właścicieli w ten sposób pozbawionych życia zwierzaków. Gdyby mnie coś takiego spotkało to Bóg mi świadkiem że jakbym sprawce dopadł to gęba już nie jego…. wiele potrafię zrozumieć duży wałęsający się pies no jest to zagrożenie. Ale jak widzę na zdjęciach zastrzelonego psa w kagańcu z szeroka czerwoną obrożą czy małego kundelka po kostkę to naprawdę się “nóż w kieszeni otwiera”:/
Zabijanie psów w jakikolwiek sposób, również tych bezpańskich jest niehumanitarne, nieludzkie i godzi w godność każdego człowieka. Ci którzy zabijają, nie są ludźmi, są to chore jednostki, które powinno się kontrolować a nie dawać broń do ręki.
Moim zdaniem gdy pies jest nie na smyczy w lesie to można go zastrzelić, W lesie trzeba mieć psy na smyczy jak się tego nie przestrzega to trzeba być przygotowanym na to, że ktoś psa może zastrzelić. Ja jestem za odstrzałem psów w lesie, nieraz widziałem jak sarny uciekały przed psami, sam chodze z nożem bo niewiem czy i mnie nie zaatakują.
oj, mogą, mogą.
Łączę się w bólu z tymi, którzy z ręki myśliwego stracili psa lub kota. Sam mam 3 psy i 3 koty. Mysliwy, który strzeli do psa lub kota, które nie są zdziczałe odpowiada za strzelanie do nierozpoznanego celu(za co grozi wykluczenie z PZŁ), jak i za urzycie broni niezgodnie z jej przeznaczeniem(za co grozi utrata pozwolenia na broń). Właścicielowi psa, który puszcza psa ze smyczy w lesie grozi mandat do 500zł. Czasami jest śliska granica pomiędzy tym czy pies jest zdziczały, czy nie. Sam zastrzeliłem kiedyś dwa psy próbujące zagryźć koźlaka, było to kilka kilometrów od zabudowań. Były to zwykłe wiejskie kundle wielkości wilczura. Nie wiem czy były zdziczałe, czy może z głodu poszły do lasu bo właściciel o nie niedbał, co na wsiach zdarza się dość często.
Darzbór
http://radom.gazeta.pl/radom/1,35219,7505282,Psy_zagryzaja_sarny_z_okolic_Radomia.html
i wszystko jasne
http://www.sfora.pl/Czytaj-zrodlo/?mtnW0nGSkqfc22Sppp2YnWTVzZGFpp2ZopVqX2lllG1lmI6ZbJuXYpedYoygnp2ZlczTw6SsnJSU1JqSiKTGpJPX0sOazNiPxL6XnKmrrJyvxMvXq5aioqPHnZJtZZJnmtnPzg,,/17336
I wszystko jasne. Już dawno byłem za wybiciem wszystkich wilków, rysi i niedźwiedzi. Bez zastanowienia. Jak najszybciej.
w artykule tym jest mowa tylko o wilkach. W ostatnich latach ich populacja gwałtownie wzrosła co nie jest dobre gdyż z braku pożywienia atakują zwierzęta domowe (pisząc domowe chodzi mi o te co siedzą grzecznie na gospodarstwach a nie wałęsają się po lasach). W Polsce (dzięki zielonym) jest całkowita ochrona wilka, co zaczyna być problemem. Ich populację powinno się w kontrolowany sposób redukować, dając odstrzały na określoną liczbę wilków, jak robią to Czesi, Słowacy, Ukraińcy, Białorusini czy też Litwini.
W ostatnim akapicie autor wyraźnie pisze o stratach spowodowanych także przez inne zwierzęta, w tym rysie i niedźwiedzie a to w końcu drapieżniki. Chodzi mi o to że pisanie artykułów takich jak ten zamieszczony przez Tomka jest bez sensu. Zagryziona sarna czy jeleń z młodymi lub bez może wygląda okrutnie lecz ten świat już taki jest. Nieważne, ta strona jest nie o tym. Fakt jest faktem: przyzwolenia na strzelanie do psów wyłącznie z jednego powodu - bo nie był na smyczy jest nielegalne i żaden artykuł na to nie zezwala. Grozi grzywna i nic więcej. A ten kto twierdzi inaczej niech przytoczy artykuł. Moim zdaniem prawo powinno wyglądać tak: za wypuszczanie psa luzem w lesie luzem wysoka grzywna, powiedzmy 2000zł, za zastrzelenie psa w obroży(z adresem itp.), gdy w pobliżu jest właściciel - też grzywna 2000zł. Myśliwy sprawdziłby chociaż czy właściciel jest w okolicy, gdy pies jest w obroży.
A propos liczebności wilka, wikipedia wyjaśnia nieco zawiłości związane z jego liczebnością. Nie jest ich u nas wcale za dużo.
“myśliwi” to najczęściej ludzie bez urodzenia, wykształcenia, intelektu, manier, często marnego wyglądu. To ten sam narybek co Wszechpolacy lub typki z ONR. Lubią się pastwić nad słabszymi, bo ich rodzice pastwili sie nad nimi od wczesnego dzieciństwa. Nad niektórymi z nich pastwią sie zresztą nadal
Zaś żony tych “myśliwych”, jedyny pożytek z mężów mają tylko kiedy tamci przyniosą do domu jakąś padlinę. Bo o pożytku w łóżku, to nawet nie ma co marzyć…:-000 Słowem: impotencja umysłowa i fizyczna po całości.
Zbyt ostro ale popieram.
Ja chodzę z moim psiakiem na spacer do lasu na smyczy.Niech znajdzie się idiota który spróbuje mi go odstrzelić!A wiem że takie przypadki też się zdarzają.
Jedynym rozwiązaniem jest zmiana w prawie.Mam nadzieję że te zmiany nastąpią jak najszybciej a wtedy…pseudomyśliwi będą mogli mi nask….:p
Jagno, nadzieja matką idiotów!!! Miej ją miej!!
Witam,
Po 1, Puszczanie psa luzem jest zabronione prawem, jeżeli ktoś decyduje się na łamanie prawa musi być świadom konsekwencji.
Po2, jak czytam przypadki zastrzelenia psów to jest pewna cecha która łączy te wszystkie artykuły. “Kiedy wbiegł po zboczu na pole i straciłem go z pola widzenia” wcześniej pies biegał w koło ludzi i nagle sobie gdzieś pobiegł tak daleko że właściciel stracił z nim kontakt wzrokowy - dlaczego ten pies nagle pobiegł? może wyczuł zwierzynę ?
Po 3, myśliwy widząc psa biegającego luzem w pobliżu właściciela powinien mu zwrócić uwagę i pouczyć, że tak nie wolno. Natomiast gdy pies biega luzem a właściciela nie widać to myśliwy nie wie czy to 10 sekund temu pies odbieg na chwile od właściciela czy ktoś tego psa wyrzucił np 3 h temu albo czy ten pies uciekł np 1 dzień wcześniej. Niezależnie od tego czy upłynął czas kilku minut czy godzin pies biegający luzem stanowi zagrożenie, nie tylko dla zwierząt leśnych ale także innych ludzi w tym zwłaszcza dzieci.
Wiele słyszy się przypadków gdzie pies pogryzł lub zagryzł dziecko, a właściciel się tłumaczy, że nie wie co się stało przecież ten pies nawet nie szczekał i nigdy nikogo nie ugryzł … paranoja
WŁAŚCICIELE PSÓW APELUJE DO WAS !!!!!!!!!!! Przestrzegajcie prawa i bądźcie świadomi że pies to jest zwierze, miejcie choć trochę wyobraźni, a wtedy nie będzie przypadków zastrzelenia psa czy zagryzienia człowieka lub innego zwierzęcia.
Darz bór
Jak myśliwy nie wie jaki jest “status” napotkanego luzem psa, to nie powinien strzelać. MYŚLIWI APELUJĘ DO WAS!!!! Miejcie choć trochę wyobraźni, PRZESTRZEGAJCIE PRAWA, a nie kryjcie się za kumplami w mundurach i urzędach. Wtedy nie będzie takich stron i plucia na was na forach. Zastanówcie się dobrze ile czarnego pijaru zrobił wam jeden dureń, który zastrzelił mi psa, jakie wam wystawił świadectwo. Szczególnie, jeżeli tak kochacie swoje hobby i uważacie je za niezbędne dla funkcjonowania przyrody…
Ewuniu, ‘wtedy nie będzie takich stron i plucia na was na forach’? Jakich forach, takich jak to, gdzie pies z kulawą nogą nie zagląda? Czarny pijar? Zastanów się, ilu ludziom- nie myśliwym wasze pieski przeszkadzają, zasrywają podwórka, gryzą, szczekają i im odpowiada to co robią myśliwi. W sumie ja tam wolę truć, efekt ten sam, ale właściciel jakby bardziej wystraszony. Zacznijcie dbać o swoje kundle i dajcie innym żyć!!!
Jak nie umiesz znaleźć forów gdzie się na was pluje, to chyba słabo umiesz korzystać z netu. Spoko, im więcej takich “myśliwych” strzelających gdzie popadnie i wypisujących takie brednie jak ty, tym miejsc, gdzie się was opluwa będzie więcej i nawet ty sobie poradzisz…
“Zgodnie z wielowiekową tradycją pasuję Cię na rycerza świętego Huberta, znakiem farby Cię znaczę. Bądź zawsze wierny kniei i dobrym obyczajom łowieckim, przestrzegaj prawa łowieckiego. Darz Bór Ci życzę” …
Nie wiem, gdzie dziś są tacy “rycerze kniei”, bo na pewno nie są nimi ci buszujący po lasach pijacy, prostacy, którzy często za wódkę dostarczają “spragnionym dziczyzny” ścierwo tych, których przeznaczeniem jest przemierzać swobodnie owe knieje! Ludzie bez honoru, godności, za to z bardzo niskim poczuciem swojej wartości… Swoje nie dostatki nadrabiają trzymając w dłoni broń i strzelając do wszystkiego co się rusza. A jaką radochę mają, jeśli się uda coś dołożyć do kolekcji! Niechby nawet matkę młodego cielaka, psa, z którego zabrała na spacer do lasu jakaś rodzina… Św Hubert nieźle w grobie się przewraca. Potrzeba jakichś zmian w prawodawstwie, które powstrzymają podobne przypadki. Mam też inny pomysł - może panowie będą polować na siebie nawzajem? Radocha z trafienia taka sama, a naturze na pewno by to wyszło na dobre…
Szczerze gardzę dziadami, taka prawda! I każdym, kto bezpodstawnie zsyła na naszych mniejszych braci śmierć i cierpienie.
Oczywiście, że psy na spacerze w lesie muszą być na smyczy, kto tego nie rozumie - trudno, a te wszystkie dyrdymały na temat pseudo myśliwych są niepotrzebne. Psy puszczone luzem do lasu stanowczo muszą być zlikwidowane, bo stanowią istotne zagrożenie dla i tak coraz mniejszego pogłowia zwierzyny łownej.
a ja myślałem, że to myśliwi są największym zagrożeniem… dla zwierząt i siebie, może powinno się im ograniczyć dla ich własnego bezpieczeństwa prawa? np wyznaczyć, ogrodzić, tereny, na których będą mogli strzelać do siebie, i zwierząt? Albo najlepiej zlikwidować możliwość polowania, to zwierząt przybędzie (leśnicy będą o nią dbać) i wszyscy będą bezpieczni i zadowoleni…
zgadzam się z Tobą. Najlepiej zrobić rezerwaty dla ludzi z zielonym piórkiem. Nigdy nie zrozumiem jaką można mieć przyjemność z zabijania. Bo przecież nie robią tego z głódu.
Jaka troska, jakie to miłe, myśliwi dziękują
,możecie sobie pomarzyć i co najwyżej głęboko westchnąć. Was i waszych znajomych z pieskami również trzeba izolować, dla waszego dobra a przede wszystkim dla bezpieczeństwa i spokoju sąsiadów.
Może jakbyście przeanalizowali obowiązujące przepisy, to doszlibyście też do tego, że pies powinien być trzymany na smyczy i powinien mieć założony kaganiec. Wtedy nie doszłoby do nieszczęścia. Nie mam tu na myśli zastrzelonych psów, tylko o pogryzionych na śmierć ludzi. Może załóżcie stronę pieszagryzlmojedziecko.pl, myślę, że byłoby z tego więcej pożytku. Poza tym jestem ciekawy, ile z wymienionych wyżej ‘psów męczenników’ było zerejestrowanych i za które płaciliście podatki.
A co, moi mili, powiecie o przypadku zastrzelenia osła wędrujących Norwegów, przyjmowanych w Europie przez głowy państw? I po co przyjeżdżali do Polski? Ciekawe, jak będzie wyglądalo policyjne dochodzenie, bo o dziwo udało się zgłosic dokonanie przestępstwa. Wkrótce dowiemy się o umorzeniu - niech zgadnę: z powodu niskiej szkodliwości czynu czy nie wykrycia sprawcy?
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091202/INNEMIASTA06/260330473
ten osioł na pewno zaatakował sarnę, a myśliwy spełnił tylko swój obowiązek…
Jak to co powiemy Kolego, to pijany właściciel 2 psów, kłusownik polujący z nielegalną bronią. A może nie?
Czyli, wypisz wymaluj przeciętny polski mysśiwy
Ewuniu, myśliwi polują z legalnej broni, przecietny myśliwy strzela do kundla legalnie i w 99.99% zawsze jest na prawie
na bani znaczy? ta brać myśliwska jest niesamowita, na bani wali do kundli… jest się czym chwalić… nie dziwne że Żubra “mylicie” z dzikiem…
Nikusiu, myśliwi w 99,9% czmychają po odstrzeleniu “kundla” (tres bon - prawdziwy język elyty) w krzaki i łżą później, korzystając bądź to z nieudolności organów ścigania, bądź z kasy i układzików. To, że złodzii się u nas nie łapie, to nie znaczy, że w Polsce się nie kradnie…
Witam, na wstępie przyznam że nie chce mi się dyskutować z osobami pokroju “Piotr” dlatego też wkleję tu swoją wypowiedz z innego forum
Czas aby rozpędzić to kółko wzajemnej adoracji o wielkich wpływach politycznych. Są to patologie powielane z pokolenia na pokolenie, ludzi którzy nie mają szacunku do zwierząt, wykorzystują swoją pozycje do zabijania dla sportu lub mięsa , często kłusują , nie ma nad nimi kontroli, są jak korporacje zawodowe , ręka rękę myję, bardzo często z jednej opcji politycznej głęboko zakorzenionej w tradycjach PZPR i PSL.
Okres ochronny ? przed laty widziałem na parkingu lokalnych myśliwych z sarną w bagażniku w okresie kiedy był na nie okres ochronny, przed rokiem myśliwy pomylił w lesie dorosłego mężczyznę z dzikiem, chyba szedł na czworakach? Rodzina straciła męża, ojca, a myśliwy dostał dwa lata w zawieszeniu! Pytam się czy to są święte krowy? W mojej okolicy odstrzeliwuje się psy w polach, mają do tego prawo! ale do przyznania się kto to zrobił już nie!!! bo uciekają i nie przyznają się w obawie przed właścicielami ! Policja nie chce wszcząć śledztwa chociaż doskonale wiedzą kto użył broni. Ja nie mam prawa wiedzieć kto odstrzelił mojego psa?. Zawsze wiedziałem że jest to kraj bezprawia i lokalnych patologi, ale obecnie to już przechodzi wszelkie granice. Myśliwy może odstrzelić psa na moim polu, a kto mi zapłaci za straty spowodowane przez zwierzęta łowne?? I jaka to będzie kwota?? Koło? A jak ja mam im to udowodnić? W sądzie? To może niech mnie zaskarża za straty spowodowane przez mojego psa? Chętnie stawię się w sądzie oraz pokryję im tą kwotę. Ostatnio synalek jednego z myśliwych , może obecnie również myśliwy bo juz dorosły facet, próbował rozjechać mojego 7 miesięcznego ałabaja na polnej drodze przy ogródkach działkowych nad jeziorem, tłumaczenie ? bo bestia chodzi nie na smyczy! A co to za samosąd ? Od tego są organy Państwowe.
Jestem za prawem posiadania broni dla każdego, bo może taki cieć, jeden z drugim zastanowiłby się nad konsekwencjami zastrzelenia mojego psa dla siebie .
Składki? drodzy Państwo to jest śmiech na sali !!! wiecie ile wynoszą składki rocznie ? Roczna składka na Polski Związek Łowiecki – 200 zł;
Miesięczna składka na koło łowieckie – od 5 do 30 zł;
Miesięczny koszt wyrzywienia CAO ? pow 200 zł,
Miesięczny koszt opieki weterynaryjnej CAO pow 100 o ile pies jest zdrowy! Podatek roczny od posiadania psa od 40 do 150 zł w zależności od gminy.
Jakie oni maja koszty?
Argumentacja o konieczności zachowania gospodarki łowieckiej to jest absurd, przecież nierzadko to oni przyczyniają się do jej zakłócania i zaburzeń w ekosystemach. Kto po wojnie przez tyle lat przyczyniał się do degradacji pogłowia wielu gatunków?
W mojej opinii czas aby ich rolę przejęły organy Państwowe, powołane , kontrolowane, mające status służb mundurowych. Pozostałym zabronić strzelać gdzie popadnie, bo skoro ja mam ograniczane prawa obywatelskie i WY , skoro my i nasze psy nie możemy swobodnie korzystać z walorów otaczającej nas przyrody to dlaczego Ci ludzie mają mieć takie prawo? Bo argumentują to fałszywie ujętym interesem społecznym?
Ich psy mają prawo biegać po lesie, nasze już nie ! Znajomy jest leśniczym, jego onek biega za zwierzyną codziennie, czy ktoś go odstrzeli? Czy lasy Państwowe to jest prywatny folwark lokalnych elit?
Pozdrawiam serdecznie .
Już wiem że na sprawiedliwość z urzędu nie możemy liczyć policja jak i prokuratura zrobiła swoje.Sprawca który zabił nam nasze psiaki został ukarany,miał poważny zawał.Ma sparaliżowaną dłoń na dodatek jego córka jest poważnie chora.Nie powiem żebym się cieszył z tego powodu ale cieszy mnie to że jednego zabójce psów ubędzie.Mam nadzieję że w przyszłości coś zmieni się na waszą korzyść pozdrawiam.
Obejrzałam reportaż dotyczący psa o imieniu Kleszcz.
Mężczyzna broniący w nim swojego podwładnego to obrzydliwa, odrażająca, cyniczna szuja. Mało osób budzi we mnie tak jednoznacznie negatywne emocje. Jak brzmi jego nazwisko i jak zakończyła się sprawa?
też mnie to poruszyło, swoimi próbami wybrnięcia z sytuacji i przygłupawym uśmieszkiem zyskał moja niechęć chyba już na zawsze. I w dodatku neandertal zachować sie w ząb nie potrafi bo dzwonka w komórce wyłączyć nie raczy nawet w trakcie reportażu.
Sam jestem posiadaczem 2 psow. Moje psy co prawda nie biegaja po polach, parkach-maja od tego wielki ogrodzony ogrod. Nie chce przyjmowac zadnej ze stron, gdyz problem ten mnie poprostu nie dotyczy, aczkolwiek nie wiem co bym zrobil gdyby ktos zastrzelil mi psa… W mojej rodzinie sa mysliwi, osobiscie nie akceptuje zabijania zwierzat pod zadna postacia, jednak wiem ze moj wuj jest czlowiekiem pozbawionym emocji jesli chodzi o zycie zwierzat, przypuszczam ze nauczylo go tego zycie “spedzone na polowaniu”. Dla niego zabic kure na rosol, odstrzelic dzika, bazanta czy sarne, albo ubic swinie na podworku to jedno i to samo… Staram sie zrozumiec mysliwych, jednak jedno bardzo mnie zastanawia, a mianowicie POSTAWA osob polujacych, wypowiadajacych sie w komentarzach na tej stronie… Wiekszosc z Panów mysliwych w swoich komentarzach jest bardzo ironiczna, czesto ponizajaca i bezczelna… Uzywanie chociazby stwierdzen “waszych psiaczkow” etc. Chciałbym tylko zaznaczyc ze dla wielu ludzi, i nie wazne jest to czy sa to starzy KAWALEROWIE, PANNY, czy też MAŁŻEŃSTWA lub DZIECI, dla wielu z tych ludzi, pies czy kot, jest czlonkiem rodziny, zas dla mysliwych, nawet pies polujacy jest poprostu psem. Postarajmy sie wiec zrozumiec innych, a jesli Panowie ktorzy poluja, nie potrafia tego zrozumiec, ze pies nie musi byc tylko burkiem na łancuchu pilnujacym podworza, ale moze byc tez czlonkiem rodziny, to niech pomyśla co by było gdyby ktoś, np ich kolega, pomylił by ktoreś z waszych dzieci np z dzikiem i zastrzelil… Tłumaczyl by sie moze ze była słaba widocznosc, ze stal za daleko…. A wasze dziecko lezało by w trawie z dziura w głowie… Wyobraziliscie sobie to…?? I co, przyjemny widok….??
Gdzie można się zapisać w szeregi myśliwych?
Też bym sobie postrzelał do tych
MOBILNYCH MASZYNEK DO ZANIECZYSZCZANIA MIAST
Proszę sobie zajrzeć na lowiecki.pl Tam Pana pokierują, Postrzelacie sobie, chlapniecie coś potem, pochwalicie się jeden przed drugim ile to sobie burków odstrzeliliście. “Badania psychologiczne” chyba Pan przejdzie - profil pasuje jak ulał! Tylko niech Pan sobie kupi aparat i poćwiczy groźne miny przed lustrem, żeby potem fajne fotki z sarenka wyszły.
Panowie myśliwi! Ostrzegam - strzelam hobbystycznie z łuku o dużej sile naciągu i mam dobre oko! Jeśli któryś z Was, [ciach] , podniesie rękę na mojego psa - poczujecie na sobie co może zrobić strzała z włókna szklanego z ostrym grotem ! Bo usłyszeć to jej nie usłyszycie, to cicha broń !!!
podpisuje się dwoma rękami pod tą wypowiedzią…
strzelałeś kiedyś “w biegu”? ja jeżdżę pickupem, co byś powiedział na postrzelanie sobie do zbłąkanych “myśliwych” stanowiących zagrożenie, odłażących więcej jak 200m od samochodów?;p
Nie zły pomysł panowie.Popieram.
Jak dobrze, że właściciele piesków nie są bezkarni!!! Szkoda tylko, że prawo przysługuje myśliwym. Może powinienem się zapisać choć nienawidzę broni?
Zero tolerancji, ogień ciągły, dej baj dej.
Jak ktoś lubi strzelać do zwierząt i zabijać świadczy o tym że ma nierówno pod sufitem, po przeczytaniu wypowiedzi myśliwych opadły mi ręce i sama będę się bała wejść do lasu. Nie straszne mi dzikie i wsicekłe zwierzę, co tam, byle na takiego porąbańca nie trafić. Kto tych”ludzi” bada na głowę zanim im pozwoli korzystać z broni?
Nasze pieski nie robią w lasach szkód, ponieważ chodzą tam na spacery pod naszą kontrolą. Są zadbane, kochane, często nieźle wyszkolone. Znam za to co najmniej 6 piesków pewnych myśliwych/leśniczych, które latają sobie po lesie i nie są niepokojone odstrzałami. Bywają też w lasach psy bezdomne, które faktycznie mogą czynić szkody. I do odstrzału takich myśliwi mają dziś prawo. Jeśli jednak myśliwy nie potrafi odróżnić psa zadbanego, psa którego właściciel jest obok (co widać i słychać) od psa zdziczałego i zagrażającego środowisku, to tenże myśliwy sam stanowi zagrożenie dla środowiska i jako taki powinien zostać…cóż, aż szkoda, że nie odstrzelony, ale z całą pewnością wykluczony z koła łowieckiego. Powinien także stracić zezwolenia na posiadanie broni. Osoba, która dopuszcza się zabicia zadbanego psa, którego właściciel jest w pobliżu ma bowiem albo niesłychanie poważną wadę wzroku (co dyskwalifikuje ją jako myśliwego), albo też jest niezrównoważona emocjonalnie lub umysłowo, co także nie rokuje dobrze w przypadku człowieka, który posługuje się bronią. Dlatego każdy przypadek odstrzału psa na terenie powinien być starannie analizowany przez lokalne koła łowieckie, każdy przypadek ukrycia odstrzału powinien być badany przez policję, a sprawcy bezzasadnych odstrzałów powinni być surowo karani. W społeczeństwie nie ma miejsca na dewiantów.
właśnie,nie ma miejsca dla dewiantów i każdy zwyrodnialec puszczjący psa luzem powininen być….może nie odstrzelony,ale na pewno przebadany,a pies odebrany(odstrzelony)
Nie pisałbym myśliwych/leśniczych to dwie zupełnie inne grupy których nie można ze soba łączyć.
Zgadzam sie z Tobą w 100 % - myśliwy który dokonuje odstrzału psa nie rozpoznawszy czy rzeczywiście stanowi on zagrożenie powinien zostać usunięty z szeregów PZŁ - właśnie przez takich ludzi środowisko traci dobrą opinię. Jestem myśliwym i jestem właścicielem pięknej suczki, która nie jest traktowany przedmiotowo a jak pełnoprawny członek rodziny - Łatka pięknie rośnie razem z moim 2 letnim synkiem. Z psem i synem chodzimy często do lasu i nie wyobrażam sobie, że ktoś móglbł go odstrzelić. Z drugiej strony widziałem naprawdę wiele zwierząt rozszarpanych przez wałęsające się psy - widziałem jak wyglądający naprawdę niewinnie, zadbany kundelek odgryzł pół uda sarnie…
strona zawiera promil informacji co nasze pieski robią w lasach oraz odpowiedź na niektóre pytania.
http://www.pieswlesie.blogspot.com/
Myśliwstwo… Myślę, że należy sobie na wstępie zadać pytanie, czym jest i jaką ma rację bytu w XXI wieku, w państwie tak zurbanizowanym jak Polska. “Regulacja pogłowia” - ów eufemizm, którym posługują się Szanowni Łowcy zakrawa na żart. Bo czy owa “regulacja” przerastałaby siły np. służb leśnych? Nie sądzę.
Istotą myśliwstwa jest rozkosz, jaką czerpią panowie z fuzjami, z rozlewania krwi, bezlitosnego i bezmyślnego zabijania bez potrzeby. Zaspokajanie własnych kompleksów, przy użyciu upajającego poczucia władzy, jaka płynie z panowania nad życiem i śmiercią innej istoty. Jegomoście, którzy w większości rekrutują się z mundurowych wszelkiego autoramentu (czynnych i ZBOWiD), niespełnione chore i wykoślawinone umysły…
Okej, zgodzę się że powyższe zdania to przesada, jednak nadbudowana na stanie rzeczywistym. Czego trzeba, by człowiek umiłował bezsensowne zabijanie? Jakiego bodźca, jakiego umysłu? Szanowni Zieloni Ludkowie z Piórkiem - nie mówcie proszę, że czynicie to dla dobra przyrody i czynicie to z poczucia obowiązku, błagam… Robicie to dla własnej frajdy.
Być może to sprzeczne z regulaminem witryny, ale zastanówmy się nad czymś w stylu “Miesiąca polowań na myśliwych” Jak czuliby sie Zieloni Ludkowie, gdybym dobywszy rewolweru z domowego sejfu, ganiał za nimi po całym mieście, ładując kolejne bębenki? Na pewno mieliby większe szanse, niż zwierzaki, wszak rewolwer nie jest wyposażony w optykę Zeissa, trasery laserowe i inne osiągnięcia rusznikarstwa…
Przepraszam użytkowników za tą stertę jadu, jednak wszedłem na tą stronę po raz pierwszy i włosy podniosłymi się na głowie… A mój ukochany dobermann leży i grzeje mi stopy
zgadzam się z Tobą kolego.
Ktoś kto czerpie przyjemność z zabijania nie jest dla mnie normalnym człowiekiem. Każde stwożenie ma prwo do życia.
Nie masz za co przepraszać-tak po prostu jest,w dodatku wyraziłeś to,rzekłabym,dość łagodnie.Do dyskusji chcę tylko dodać,że cała ta rzeź i praktycznie samowola myśliwych trwa w -nawet nie cichym porozumieniu z Lasami P.O problemie ograniczania dostępu do lasów różnymi metodami pisał odważnie “lotse-przewodnik po ludziach” (też o zwierzętach).Dla porządku dodam,że nie jestem zwolennikiem czipowania-to nie jest tak zdrowe dla zwierzaków czy ludzi,jak niektórzy myślą,za to popieram mądre obchodzenie się z naszymi pupilami,czyli pilnowanie ich,choć wiem,że przypadki “zwiania” mogą się zdarzyć każdemu.Poza bezkarnością myśliwych wobec psów i kotów jest też kwestia ich zachowania wobec ludzi,też tu poruszana.Moi znajomi czują się regularnie zagrożeni,kiedy w pobliżu koło łowieckie strzela bez opamiętania i oczywiście bez powiadomienia mieszkańców,że żerują na ich polu.
Dlaczego nie ma obowiązku powiadamiania właścicieli gruntów o polowaniu,żeby mieli szansę schować zwierzęta lub siebie????
Wiem,że spowoduje to ataki amatorów morderstwa,ale z góry mówię,że nie interesują mnie ich argumenty,ponieważ ich jedynym argumentem skrywającym się za wszystkim jest MORDERSTWO dla przyjemności zabijania a to nie miejsce na dyskusje psychoterapeutyczne:-)Pozdrawiam Twórców portalu-świetny pomysł
Brawo, prawdziwe przemyślenia nastolatki humanitarnej ery 21 wieku. Moi znajomi boją sie zaś naćpanych, chamskich, aroganckich, bez zasad, ambicji i celu młodych ludzi zabijających innych dla zabawy, chęci obserwacji jak umiera człowiek, czy zwykłej prymitywnej chęci zysku. Tak, pasujesz Ano do swojego opisu, ZEZWIERZĘCACIE się.
Pies w lesie ma byc na smyczy i w kagańcu, takie są przepisy!!!!!
Jak ktos nie przestrzega tego, łamie prawo, to niech później nie płacze i nie zakłada bzdurnych postów, że ktos mu psa odpalił w lesie.
Kłusujące psy i koty to zmora, więc sie do nich strzela.
A jak ktos nie pilnuje w lesie swojego kochanego pieska, i pozwala mu się wybiegać, to sam podpisuje na niego wyrok!!!
Dzięki za wpis. Im więcej takich kwiatków (niektóre psy kłusują, rozwalajmy zatem wszystkie bez smyczy), tym więcej ludzi zobaczy, jak aplikujecie to prawo i jaka jest wasza świadomość prawna, a właściwie jej brak. Wyrok podpisujecie wy - strzelając do czyjegoś psa dla pouczenia właściciela. Chowacie się potem kozacy za ustawą i pozamiatanie. Jak twoje dziecko będzie przechodzić poza pasami (też zmora kierowców), to nic, tylko przyspieszyć i włączyć wycieraczki. Tylko, durniu (bo już inaczej nie można) normalny człowiek hamuje i włącza klakson. Fajnie, jakby większość z Was to zrozumiała.
Chłopcze skomentowałeś obcesową ale bardzo rzeczową wypowiedź. Twoje porównanie jest z kolei niedorzeczne bo w naszej cywilizowanej rzeczywistości są obszary (coraz więcej) gdzie wejście dla nieautoryzowanych osób może zakończyć się utratą zdrowia lub nawet życia.
Wspomniany post ujmuje obowiązujący stan prawny – czy tak trudno zastosować się do prostej normy prawnej. Posiadanie psów jest obecnie uregulowane przez ustawodawcę i obłożone podatkiem lokalnym. Jeżeli posiadasz psa to oznacza, że zapoznałeś się i
zaakceptowałeś owe normy.
To ujęcie w zasadzie powinno wyczerpywać zagadnienie, którym emocjonują się założyciele i sympatycy tej strony.
Dywagacje o niewątpliwych zwyrodnieniach charakteru wśród członków kół łowieckich są tu nie na temat, występujące tam naganne postawy moralne nie mogą tłumaczyć łamania prawa przez posiadacza psa.
Tworzenie egzotycznych porównań prowadzi do nikąd. Niepodważalnym jest, że psy mogą stanowić zagrożenie dla człowieka, szczególnie wałęsające się. Walka z obostrzeniami w tym zakresie jest porównywalna z żądaniami usunięcia fotoradarów.
Ciekawą lekturą jest medialny rejestr ataków psów
http://huby.seo.pl/11_zwierzaki/116_rasy_agresywe.htm#Medialny_rejestr_ataków_psów
Z tych incydentów należy wyciągnąć wnioski na przyszłość i impuls do pozytywnego działania –np. może twórcy tej strony założą nową, propagującą ideę –jestem odpowiedzialnym posiadaczem psa. Sytuacje, w których bezspornie można wykazać odpowiedzialność myśliwego na gruncie prawa karnego oraz złożyć powództwo cywilne są incydentalne lecz z całą stanowczością i uporem należy je wyjaśnić. Nowa strona lepiej posłużyła by tej idei ponieważ w ramach aktualnej już po wstępnej analizie wynika, że większość roszczeń wysuwają posiadacze, którzy sami ponoszą w bardzo dużej mierze odpowiedzialność.
Chłopcze, czy tak trudno zastosować się do normy prawnej, określającej kiedy można strzelać do psa? Gdyby to było łatwe, pewno nie powstałaby ta strona. Sęk w tym, że myśliwym jakoś trudno się podporządkować prawu, dość łatwo natomiast naginać je do swojego widzimisię i unikać odpowiedzialności. Życzę powodzenia w wyjaśnianiu czegokolwiek w PZŁ, czy w lokalnym, dechami zabitym “komisariacie na peryferiach”. Jak Ci się, chłopcze coś takiego przydarzy, to możemy wtedy porozmawiać. Zobaczymy, jakim to zrozumieniem się wykażesz…
Rafałku,chłopczyku napisz proszę na forum kiedy wybierzesz się z nowym Florkiem na spacerek w Czerwińsku, poluję w okolicach, to po raz kolejny zapoznasz sie ze ’stosowaniem do normy prawnej’
Nie omieszkamy zawiadomić.
do pani/pan niki
_ łatwo tak szczekać podpisując się pseudonimem
las nie jest wyłącznie waszą własnością .Tobie wydaję się , że jak dostałeś pozwolenie na broń i zielone piórko w kapeluszu to już jesteś panem życia i śmierci.
ja często chodzę z moim wilczkiem po lesie (zawsze na smyczy) i już kilka razy musiałem uciekać bo jakiś idiota ze szczelbą urządził sobie polowanie.
DO TEJ WYPOWIEDZI:
” znam paru właścicielui psów, zakompleksieni,bez znajomych i przyjaciół,na siłę poszukujący poczucia wspólnoty, odtrąceni przez śroodowisko w pieskach i kotkach poszukujący przyjaciół,starzy KAWALEROWIE I PANNY, bezdzietni. smutne to ale jakże prawdziwe. tacy życiowi nieudacznicy.” MOŻNA TYLKO DODAĆ, ŻE AUTOR SAM MA PROBLEM I UDAJE PRZED SOBĄ FAKT, ŻE NIE JEST SZCZEŚLIWY.’ ZNAM WIELU LUDZI SAMOTNYCH, KTÓRZY TAK WIELE OSIAGNELI W ZYCIU I DO NIEUDACZNIKOW ZALICZYC ICH NIE MOZNA. CHYBA TY SZANOWNE ‘KOLO’ JESTEŚ NIEUDACZNIKIEM I ODGRYWASZ SIĘ NA INNYCH ZA TO ZE MAJĄ JAKIS CEL W ZYCIU I POTRAFIA KOCHAC
Kara za puszczanie psa luzem powinna być taka jak za jade po pijaku. Moją koleżankę pogryzł pies kretyna który puścił go na łąkę żeby się wybiegał. Wolałbym żeby ktoś go zastrzelił i zaoszczędził tego przykrego zjawiska . Dziewucha ma blizny do końca życia. Smycze i kagańce dla pieseczków forever.
Wychodząc z tego założenia to powinno się sprawdzić ile jest przypadków pogryzienia przez psy, a ile morderstw, zabójstw itd.
JAKIE SA PROPORCJE. Więcej osób ginie na drodze z powodu pijanego kierowcy - TRACI ZYCIE lub jest kalekami do końca życia niż tych, które zostały pogryzione przez psy. Są tez kretyni wsród właścicieli psów - i tym powinno się je zabierać. Ale dlaczego mają cierpieć wszystkie psiaki? Czy wszyscy ludzie powinni być tak na wszelki wypadek zamykani bo są tacy w społeczeństwie psychopaci, sadyści, chorzy psychicznie. GRATULUJĘ JEŚLI TAK MA POLEGAĆ PREWENCJA?
Zgodnie z tym wpisem powino się większość społeczeństwa tego kraju nie wypuszczać z domów, a jak wychodzą to w kajdanach.
Ludzie zastanówcie się co wy w ogóle mówicie.
TRAGEDIA POLEGA NA TYM, ŻE WIĘKSZOŚĆ TO KATOLICY MODLACY SIĘ CO NIEDZIELĘ W KOŚCIELE A CZYNIĄCY ZŁO
POCZYTAJCIE UWAŻNIE BIBLIĘ. SZACUNEK DLA WSZYSTKICH ZWIERZĄT - W JAKIM CELU BYŁA ARKA NOEGO?
Ot komentarz na poziomie “a u was murzynów bijut”. W ogóle co to za pomysł żeby trzymać psa w mieście? Trzeba mieć nierówno pod sufitem żeby trzymać te wszystkie wielkie bydlęta w mieszkaniach gdzie nawet dla człowieka miejsca jest ledwo, ledwo. To dopiero jest chore…
A w domku z ogródkiem na obrzeżach miasta już wolno, łaskawy panie?
najlepiej przykryjmy wszystko co jeszcze nie przykryte betonem . wymordujmy wszystkie zwierzęta jakie jeszcze zostały .wóczas będzie ok.
to prawda jak można ludzi trzymać w tych małych klatkach
Wydaje mi się, że w Polsce prawo to jakaś wirtualna sprawa. Sama ma psiaka i często chodzę na spacery. To co widzę to nie lasy a śmietnik. Czy ktoś kiedyś zbadał jaki wpływ na zwieręta i roślinność ma człowiek? Butelki plastikowe z różnymi płynami (nie tylko po wodzie), odpady wszelkie, puszki, szkło potuczone, itd. Ostatnio zgłosiłam, że pan, którey mieszka niedaleko przekopuje rowy w parku krajobrazowy- powodując, że woda spływa rowami przez niego przygotowanymi z góry wyższej niż 350m do dolinki tuż przy mojej działce. Mało, że narusza stosunki wodne, niszczy rzeźbę terenu, podtapia zające mieszkające w dolinie, itd, to jeszcze wkopuje deseczki z gwoździami na szlaku turystycznym, i inne sprawy. Kto ma problemy - oczywiście, że ja. Leśniczy kazał mi się zastanowić czy nie lepiej odpuścić… czy rzeczywiście mi to przeszkadza? Wiem co miał na myśli. Teraz władze nadleśnictwa w osobie jekiegoś inżyniera, które stwierdziły, że lepiej jak ta woda tam spływa i nic się nie dzieje , sprawdzają na jakiej podstawie ma wjazd z drogi polnej ( nadmieniam, że jest on tam od lata 60tych z prawnym pozwoleniem na budowę) itd. Kodeks wykroczeń mówi jasno, że nie wolno kopać rowów w lesie,, prawo ochrony środowiska też w art 17 i co? Kto tu jest większym szkodnikiem PIES LUŻNON BIEGAJĄCY PRZY WŁAŚCICIELU CZY CZŁOWIEK INGERUJĄCY W PRZYRODĘ . mOŻE TAK MYŚLIWI ZACZNĄ DO NICH STRZELAĆ ?
Czyż taki człowiek nie spełnia tych przesłanek
nie ma zgody leśnictwa na ingerencję w przyrodę, wykazuje odznaki zdziczenia, jest ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych, stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych.
POZDRAWIAM
Ci ludzie nie mają wogóle serca strzelają do psów jak do jakiś celi takich ludzi powinno się karać i to bardzo porządnie tak żeby na drugi raz za nim odstrzeli czyjegoś psa pomyślał co robi i żeby wiedział że poniesie za to surowe konsekwencje.
Zuziu,dlatego sprawiedliwiej byłoby strzelać do właścicieli. Pomyśl,że TWÓJ najukochańszy piesek nie jest,bądź nie musi być najukochańszy dla obcej mu osoby.Zupełnie jak człowiek do człowieka.Trzymaj sabakę na sznurku,wtedy nie będą strzelać.
Witam, w sprawie braku przypadków, po to jest ta strona żeby je gromadzić.
W 1995 roku wg PZŁ odstrzelono 80 000 psów. Teraz statystyk się nie prowadzi (czemu???). Psy zagryzły w 2005 roku wg PZŁ 8 tysięcy saren, 1239 dzików, 261 jeleni.
źródło: http://www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,1361.html
Myśliwi odstrzelili 130 000 saren (źródło ten blog/komentarz)
Tak jak toś napisał tutaj, kula kosztuje 20 gr, rakarz 700-1500zł
Myśliwi nadużywają prawa, pomijając już fakt, że jest ono niehumanitarne.
Czemu nie można ze składek PZŁ, z podatków na psy, z pieniędzy UE i pieniędzy stowarzyszeń (czyli naszych), stworzyć fundusz i służby, które by czipowały psy, finansowały sterylizację, i odławiały psy??? Dodatkowo konieczna jest kampania edukacyjna.
Wydaje mi się, że nie jest to aż tak trudne i niemożliwe do zrobienia, wystarczy dobra wola i WSPÓLNE (tak z myśliwymi, psiarzami, obrońcami zwierząt, władzami) działanie.
Dlaczego chcesz ciężar ’serwisu’ pieseczków przenieść na osoby trzecie. Niech właściciele pieseczkó płacą za to. Kula nie kosztuje 20gr kochanie a min. 4zl to tak na marginesie.
bardzo pan zabawny, a jaki płodny, każdemu coś odpowie i to jak dowcipnie, z sensem i na poziomie. Dostaje pan medal za aktywność.
proszę złożyć wyrazy współczucia rodzinie, rozumiem, że trzymają pana na sznurku, i na nich spoczywa pana serwis:)
Ależ paniusiu,dziękuję za słowa uznania.Jakoś nie ronię łez nad pieseczkami i innymi kochanymi zwierzatkami, nie tule ich do piersi. Ten infantylny serwisik dla pryszczatyk nastolatek których nikt nie chce,jak widzę jest kuźnią młodych talentów, kadr przyszłego, zdrowego,kochającego zwierzęta jak ludzi społeczeństwa. Rodzina bardzo dziękuje za wyrazy współczucia i prosi o przekazanie tatusiowi i mamusi,że dla dobra twojej rodziny było by dobrze aby to jabłko spadło jak najdalej od jabłoni. Mam nadzieję że zrozumiesz słowo pisane,ale jak słusznie zauważasz zawsze służe pomocą.
hehe, jeżeli serwis jest dla pryszczatych nastolatek, to rozumiem, że nią jesteś.
Twoje wypowiedzi o tym dobitnie świadczą.
Zuzanko,miłośniczko piesków i cudzych pieniążków dla ich ‘czipowania’,poczytaj sobie jak muszą kochać pieska sąsiedzi tej kolejnej miłośniczki czworonoga : http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6899316,Bolo__czyli_cztery_tony__grozy_na_klatce_schodowej.html
“Witam, w sprawie braku przypadków, po to jest ta strona żeby je gromadzić.”
Zuzanko, pochwal się panienko ile to już przypadk ów zgromadziliście? 100, 1000, 10000 a może i nawet więcej? Widać bardzo masowe jest to zjawisko,a ludziska wrecz blokują serwer tak są zainteresowani.Teraz ’sezon ogórkowy’ i żaden pismak z kulawą noga tematu nie podejmuje oprócz paru rozgoryczonych prawem krzykaczy i pieniaczy. Śledzę ten portal od powstania,niestety popularności ‘naszej klasy’ nie macie. Najlepsza jest wasza ‘mapa odstrzałów’, tu w kategori dowcip pierwsze miejsce!
Odpowiem za Zuzankę, Piotrusiu, bo jest na wakacjach. Idź sobie poczytaj lowiecki.pl do poduni, wyczyść swoją armatkę i idź śnić o następnym polowaneczku. Po co się zajmujesz tym portalem? Czy należysz do “rozgoryczonych prawem krzykaczy i pieniaczy”? Nas twoje, pożal się Boże, polemiki nie wzruszają szczególnie, bo brak im większego sensu. stanowią co najwyżej ubaw dla postronnych. Pokrzykiwanie od paru miesięcy, że już już portal się zamknie z braku zainteresowania byłoby może nawet śmieszne, tylko, że nas ten cały temat mało bawi. Zresztą, pisz sobie dalej, bidulku. Tyle, że rozmowa z człowiekiem, dla którego problem zaczyna się kiedy na stronie pojawi się odpowiednio wiele przypadków waszej beztroskiej pukaniny nie ma chyba sensu. Nie zdziw się więc, jak za którymś razem ktoś nie odpisze na twoje wypocinki. Siusiu, paciorek i spać, Piotrusiu.
Widzę,że jabłuszko spadło przy samiutkiej jabłoni i dziecinka czerpie pomysły z rodzinnej skarbnicy wiedzy.Jakkolwiek wiek byłby ich usprawiedliwieniem dla dziecinki to w kontekście osóbek dorosłych już nie.
Dziękuję za wspaniałe rady,armatka wyczyszczona,może zaśpiewasz mi kołysankę? Odpowiedzi nie oczekuję,bo ten poniekąd dziecinny portal jest miejscem na wyrażanie poglądów a nie korespondencji. Tobie również Ewuniu przyjemnych i kolorowych,niech się przyśni Florek.
Żałosny buraku, to jest ostatni twój wpis. Zamieszczamy go tylko po to, żeby każdy mógł przeczytać jakim jesteś baranem. Zniżanie się do twojego poziomu kończy się wyzłośliwianiem, co przy twoim charakterze kozako-buraka jest dla niektórych (szczególnie kobiet, którym twoi kumple zabili psa) dość nieprzyjemne. Twoje odzywki do próbujących z tobą dyskutować kobiet, to osobna sprawa. Jak chcesz, to ja ci zaśpiewam kołysankę podaj tylko na maila namiary, kozaku.
Widzę kolega bardzo wzburzony tym komentarzem i nie dziwi mnie to.Sama po ostatnich wydarzeniach w mojej okolicy mam odrazę do pseudo myśliwych.Z reszto ja nigdy nie pogodzę się z zabijaniem,nawet zwierzątek w lasach a może by tak założyć koło o nazwie UPOLUJ MYŚLIWEGO.
“1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego
2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać oznaki zdziczenia
3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych,
4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa.”
————–
MOIM SKROMNYM ZDANIEM POWINIEN BYC JESZCZE PUNKT O SPRAWNOSCI UMYSLOWEJ , UMOŻLIWIAJACEJ POSLUGIWANIE SIE BRONIA DLA MYSLIWYCH , POPARTYCH WNIKLIWYMI BADANIAMI PSYCHIATRYCZNYMI !!
———
myśliwy69 – napisał:”Otóż Ewo, my,myśliwi korzystamy z pożytkiem z prawa które nam dano. Z pożytkiem dla zainteresowanych.Wasze pieseczki nie są częścią,elementem zawartym w tym prawie i są mocą prawa zwalczane. Teraz oczywiście jest zrozumiałe,że prawo to nie jest przyjmowane do Waszej wiadomości w 99% łamane z głupoty,nieznajomości lub zwykłej arogancji podszytej bezkarnością. Odwoływanie się do subtelności czy wrażliwości na styku myśliwy-pies w łowisku jest poniżej pasa. Czy policjant powinien bezrobotnego i pracującego karać różnymi mandatami za takie samo wykroczenie?”
myśliwy69 – napisał:”Psy będą zawsze odstrzeliwane,zgodnie z prawem,czy nie. Nikt nigdy nie jest w stanie mi udowodnić,że to ja dokonałem odstrzału. Na nic Wasze petycje, odgrywanie roli ofiar myśliwych. Śrut jest nie do sprawdzenia,a kula w psie nigdy nie zostanie. Pozostaje ew.pies,z dziurą, o ile zostanie w ogóle odnaleziony. Mogę być zapisany w książce. Panie Rafale,ajk mi Pan to udowodni? Wiecie czemu tak piszę, bo mierzi mnie to czepianie się myśliwych, oni są źli, zwykle pijani,z brzuchem, forsą i dla zabawy strzelają do piesków. Otóż, ja jestem tak ‘zabiegany’,że gdy uda mi się pojechać w łowisko, gdy już przejade te 100-150 km do niego to poprostu szlag mnie trafia,gdy zamiast popolować widzę kundle i przepłoszone lowisko. Wtedy na 200% nie odpuszczę. Wy też nie piszecie,np. tak nie powinniśmy,tak,często to nasza wina, tak nasze pieski często się nie słuchają. Wasze pieski są poprostu ZAWSZE karne, niewinne i zalizują wszystkich na śmierć. Może wprowadźcie jakieś psie kamizelki kuloodporne,może to byłoby rozwiązanie?”
myśliwy69 – napisał:”Spraw wygranych? Nie słyszałem o takich, z tej to prostej przyczyny,że myśliwy jest na prawie. Wam wygodnie tłumaczyć przegrane tym,że to prokurator poluje, policjant bądź sędzia. Ja powiem czyżby?Stosujcie sie do prawa i nie będzie problemu. Histeryczne słowa omordercach, zwyrodnialcach, braku serca czy ‘rozwalaniu psów’ i inne inwektywy to tylko brak argumentów i mącenie tematu.
Jeżeli mysliwy wykonuje polowanie i prowadzi ze soba psa,to oboje wykonują czynności zwiazane z gospodarką łowiecką. Zgodnie z PRAWEM. Trudno więc tu porównywać psa na spacerze i na polowaniu,podobnie jak samochód policyjny w momencie uprzywilejowania nie podlega tym samym przepisom co zwykły kierowca, (myśliwy na spacerze tez powinien stosować przepisy jak każdy inny) Watachy psów biegaja po polach,ponieważ to wina właścicieli.Policja też codziennie zatrzymuje setki nietrzeźwych kierowców,czy to znaczy,że są nieskuteczni? Skoro myśliwi sa nieskutecznie to po co ten portal? Jakiej kontroli my mamy podlegać? Każdy myśliwy we własnym sumieniu ocenia kryteria odstrzału psa. Czy wy,właściciele myślicie,że te wasze pupile mają jakiekolwiek znaczenie dla kogokolwiek oprócz was aby poswięcac im więcej, czy jakąś specjalną uwagę? Poprostu załóż smycz i po problemie.
Rozwieję kolejny stereotyp. Zwierzyna, sarna po strzale bardzo często nie ucieka. Stoi i się rozgląda, często nawet nie jest w stanie zidentyfikować odgłosu strzału. Łowiska są dziś tak spenetrowane,że przyzwyczaja się do ludzi,dźwięków itd. Ciekawe? Np.dziki w miastach itp,itd.
Psy w łowisku też zachowują się bardzo typowo i powtarzalnie. Na zwierzynę polują w grupach, zwykle 3-4 sztuki. Duże są ‘osiłkami’ od czarnej roboty,mały to zawsze szef i tego w pierwszej kolejności należy odstrzelić.One też oczywiście nie są głupie i jak tylko wyniuchają człowieka ‘z kijem’ wieją ile sił w nogach,ale…..gdy czują się bezpiecznie i wystarczająco daleko stają aby się rozejrzeć. Ciekawość.Wtedy gdy ‘prowadziło’ się takiego kundla w lunecie,on staje bokiem i….bach. Ta odległośc to zwykle ok 150-200m.Więc zgodnie z przepisami. Prawda że ciekawe?
Ale dlaczego to piszę, otóż po chwili wzburzenia jak mniemam, chwila opanowania.Skoro ten pies ucieka ode mnie,to jest to wystarczający powód abym uznał go za zdziczałego.Nawet gdy jest zadbany i z obrożą. W tym momencie okazuje takie oznaki. Proszę wtedy przekonać Sąd,że było inaczej.
I ostatni wątek,ten o zawłaszczaniu. Wy macie infantylne i wybiórcze pojmowanie prawa. Mnie prawo zezwala robic na polu to co robię, wam-właścicielom pieseczków nie. Pola,lasy nie są bezpańskie,każdy kamień na polu ma właściciela. Szanujcie to poprostu.Tyle i aż tyle.
——–
Kolo – napisał;”znam paru właścicieli psów, zakompleksieni,bez znajomych i przyjaciół,na siłę poszukujący poczucia wspólnoty, odtrąceni przez śroodowisko w pieskach i kotkach poszukujący przyjaciół,starzy KAWALEROWIE I PANNY, bezdzietni. smutne to ale jakże prawdziwe. tacy życiowi nieudacznicy.
———–
Myśliwy napisał:„Pani Bożena pisze “Dla mnie pozwolenie do odstrzalu psów, które dostali członkowie Związku Łowieckiego jest nie do przyjęcia. Przede wszystkim, z uwagi na „zainteresowania” tych pseudosportowców, czyli zabijanie zwierząt”
Proszę Pani, nie jest istotne,że Pani ni eodpowiada to prawo. Dla mnie nie doprzyjęcia jest obecność Pani podobnych i ich pupilków latających luzem w łowisku. ‘Pseudosportowcy’ nie zakładają portali by organizować ludzi i tworzyć siłe do wpływania na zmiane prawa zgodnego z naszym widzimisię. Prawo w zakresie odstrzału psów jest dobre, psy ponoszą skądinnąd straszne konsekwencje głupoty, arogancji i co należy podkreślić częstej bezczelności ich właścicieli. Myślistwo nie jest też sportem do którego ktokolwiek Panią przymusza,a nie sądzę aby nawet zapraszał.”
Myśliwy – napisał:”Pani pies może się wyhulać na Pani działce i do tego skutecznie odgrodzonej. Jeśli właściciel nie jest w stanie tego zapewnić,to nie powinien mieć psa. Zmiany w prawie powinny iść w tym kierunku aby posiadanie czworonoga było dopuszczalne po uzyskaniu pozwolenia i stanowiło przywilej lub konieczność,oraz wiązałoby się z rzeczywistą odpowiedzialnością.”
Myśliwy – napisał:” Myśliwy nie unika kary, nie jest karany bo nie jest winny. To wy żądacie dostosowania prawa do waszego- niektórych właścicieli psów- widzimisię. Zmieńmy ograniczenia prędkości bo ja nie zgadzam sie na takie,mój samochód zaś jest szybki i sprawny, zezwólmy na jazde po ’spożyciu’ bo ja mam mocną głowę i można to tak mnożyc w nieskończoność. Skoro wam sie prawo nie podoba i nie zgadzacie się z nim,to uśpijcie swoje pieseczki i po problemie. Nikt oprócz was nie kocha waszych pupilków. Słodkie pierdzenie jakie to one były kochane i łagodne jest tak typowe,że aż banalne. Wy nie wzbudzacie wspólczucia, wy jesteście poprostu żałosni. Ta wasza ‘mapa wypadków’ to jakiś absurd. W Polsce żyje 38 mln ludzi i pewnie z tyle samo psów. Wy chcecie wzbudzić litość,czy straszyć,że tam strzelają. Ja jednak twierdzę,że ten portal powstał na skutek impulsu. Pan Rafał da się pociąć na kawałki,że jego piesuś był cacy,że on nie zawinił,że jedynie myśliwy złamał prawo, a on absolutnie nie.Co najwyżej czegoś tam nie wiedział,nie rozumiał a z czymś się nie zgadzał. Ja osobiście nie jestem za strzelaniem psów tzw. miejskich. Żadko są one żeczywistym zagrożeniem,ale pośrednio są. Nie można obwiniać myśliwego jak jego opinia odbiega od tej właściciela. Można się obrażać na prawo ale ono jest teraz takie i musi być przestrzegane,jeśli nie jest to należy się liczyć z konsekwencjami. Prawda Panie Rafale?
========
WITAM Wszystkich - i “myśliwych” i wlascicieli zwierzątek !!
Obejżalem program w TV, ale nie o to biega. Nie mam zwierzaka, poniewaz uwazam, ze posiadajac zwierzaka dochodzi obowiazkow na ktore brak mi czasu i …. troszke ochoty na zmiane rozkladu dni.
Ale do rzeczy - cytaty Panow myśliwych mówia wszystko same za siebie, albo właściciele zwierząt takze sie zrzeszą w jakieś koło , albo będą sprawy przegrywać. Myśliwi są pewni siebie, a tak wlaściwie to 80 % myśliwych to PSEUDO MYŚLIWI, to raczej osoby wiedzące z ktorej strony jest pólnoc i że są na terenie lowieckim, puścić ich samych bez przewodników do lasu to się zgubią !! Widziałem za dzieciaka na podlasiu takich “myśliwych”, ludzie majacy kasę i nudzący się w weekendy w miejskiej dżungli, lub chcący tylko pokazać kumplom z firm jacy to oni twardziele, strzelba, moro i buty wojskowe. Naważniejsze jest zakończenie polowania …………………… - bez komentarza.
Ale w dzisiejszych czasach - demokra…dzierzy to dla nich jest prawo, przeciętny Polak/CZŁOWIEK nie ma ochoty na ZABIJANIE, ci zaś Panowie zabiją wszystko co się rusza na “ich” terenie łowieckim, zdarzalo się , że gineli i ludzie.
Poczytałęm sobie wpisy na tym forum, moim zdaniem prawo nie jest dla Was Panowie “myśliwi”, a zezwala Wam na pewne dzialania na terenie łowieckim.
RAZ JESZCZE WYPOWIEM SIĘ NA TEMAT BADAŃ I ZEZWOLEŃ NA BROŃ - bez badań i znajomości ras psow, odmian zwierzyny nie powinni ci ludzie dostawać zezwolen na polowanie !!
=========
Kruger – napisał:”Myśliwy i tak uniknie kary, przecież policjanci i prokuratorzy też polują, należą do kół łowieckich i muszą bronic interesu koleżków. Wiem już teraz, że myśliwy może zastrzelic moje psy na mojej własnej ziemi, której nie wydzierżawiłem żadnemu obwodowi łowieckiemu. Jedyny ratunek to zmiany w prawie, zmiana ustawy o ochronie zwierząt i odebranie myśliwym prawa do odstrzeliwania “zdziczałych psów”, gdyż tego prawa nadużywają. Co innego, gdyby członkowie kół łowieckich eliminowali ze swojego grona sadystów i psychopatów, ale tego nie robią i na pewno robic nie będą.”
========
Tu Pan Kruger także ma racje, zobaczcie kto jest w tym związku ….
a jak na mojej ziemi ktoś zastrzelil by mi zwierzaka lub gorzej okaleczył kogos z rodziny ( zabicie ulubionego zwierzaka to także okaleczenie - psychy )
to znalazl bym takiego “myśliwego”, bez kolan by nie polowal :).
Wychodzę z założenia - oko za oko, ząb za ząb, a prawo jest owszem .. dla milionerow , a przeciw szaremu polakowi.
BADANIA, BADANIA I ZMIANA USTAWY, albo ochrona zwierzat, albo ochrona sadystów, “jak nie upoluje sarny to chociarz psa biegającego po terenie lowieckim” - tak widocznie myślą “myśliwi”
Oczywiście są zapewne i PRAWDZIWI MYŚLIWI , ale to jak i z uczciwymi polakami- ODŁAM!
POZDRAWIAM
Przestańcie Narodzie sobie do łbow skakać, potrzebne są zabory lub wojna byście zaczęli się kochani Polacy znów SZANOWAĆ !!!
Och,myśliwi już czują twój oddech na swoim karku, lecą w te pędy uczyć sie ras psów,stoją w kolejce do lekarza a twoją ziemię oblatują helikopterem i to opancerzonym!! Teraz otworz oczy i wróć do rzeczywistości.Tyle tam na podlasiu do zrobienia.DB
ps. podaj nr tele żebym zadzwonił jak się w lesie zgubię
tak isiu sprawdza się a szczególnie umiejętnośći strzeleckie więć zabicie psa z 300 - 600 m jest łatwe
używałem karabinu mosin nagant i klasycznej dubeltówki saiga 12/70 i mogę powiedzieć że kula lub nabój kosztuje od 20 gr do kilku zł za szt więc taniej zastrzelić niż wzywać policję czy cokolwiek innego a pocisk można sprawdzić z jakiej broni padł strzał decyduje o tym naturalne niedociągnicia podczas frezu lufy czy nawet wadliwego hamulca wylotowego (pozostawia ślad na pocisku niepowtarzalny) ale za analizę trzeba zapłacić i mieć nakaz sądu !!!
jestem byłym myśliwym i wiem że pies który idzie z właścicielem i nie jest na smyczy i nie ma kagańca ponadto może być najagresywniejszą rasa nigdy nie atakuje zwierzyny ze względu na brak instynktu łowieckiego jednak pies odstrasza zwierzynę uniemożliwia jej rozpłód i często zjada jaja uchowane w trawie dlatego najczęściej zabija się psy na łąkach lub polach!!!
gdyby psy były na smyczach nie było by tej strony <nawet na 300 m widać czy pies ma kaganiec choćby byłby to czarny york z czarnym kagańcem
ps kula czy breneka może zabić człowieka po przebyćiu nawet 3 km a najmocniejsze typu .458 magnum nawet po 4-5 km więc ….
kol.ruska12/70
ha! ha!
Już wiem dla czego nie polujesz-bo nie masz zielonego pojęcia o łowiectwie!
No i dobrze im mniej takich jak ty tym lepiej!
Strzel psa który jest w ruchu 600m od ciebie i to jeszcze z breneki
A tak na marginesie breneka zasig ok1,5 km kula typu magnum 458(11,2mm) ok 4km! Więc nie wypisuj bzdur że breneka człowieka może zabić po 3 km. Totalne bzdury!!! Darz Bór!
Witam forumowiczów i zapewne właścicieli psów,sprawa sie ma tak-
-sam jestem właścicielem sporego wilka,chodze z nim na spacery wszedzie i w pale mi sie nie mieści jak można wypuścić takie zwierze luzem bez smyczy a zwłaszcza w lesie i miejscach gdzie są ludzie
Psisko moje jest strasznie spokojne,zabawy z dzieciakami i latanie luzem po ogrodzie,meczenie przez dzieciaki,tarmoszenie za uszy i nawet nie warknie ALE gadanie że MÓJ pies jest łagodny i nic nikomu nie zbobi to ŚCIEMA
Znam a wydawało mi sie że znałem swojego pupil ale taki manewr jaki odwalił latajęc luzem to masakra bez widocznego wcześniej stresu u niego,wiele by opowiadać….
Więc mały apel dla posiadaczy naszych kochanych pupili-albo na własnej ogrodzonej posesji albo sie ku.. nauczcie że istnieje coś takiego jak smycz bo ta ściema to nie mi pies to zwierze z instynktami,znam temat od drugiej strony barykady
Nie popieram myśliwych ale nikt nikomy nie zastrzelił psa na ogrodzonei posesji ani na smyczy a sami czasem słyszycie o wielu przypadkach ataków psów na ludzi i inne zwierzęta i zwykle nie były to tak zawne bezpańskie psy
TAK REASUMUJAC takimi przypadkami powinna sie zająć policja i sądy grockie
Z całym szacynkiem dla nas i pupili “duży pies ltjący luzem bez smyczy lub kagańca JEST ZAGROŻENIEM” więc po co te duste dyskusje wystarczy przestrzegać kilku zasad,pamietajmy nigdzie nie jesteśmy ani nie jesteś my panami sytuacji bo krzyk i wołanie po imieniu ……….. do nogi za przeproszeniem gówno da mimo że wielu z nas sie na to oburzy TAKA JEST PRAWDA
POZDRAWIAM milośnik psów
Panie Andrzeju Panie pseudo Myśliwy 69 a szczególnie Pan Kolo
Współczuje wam bo wasze uczucia są zerowe. Wasza pycha i brak jakichkolwiek odczuć przerażają. No cóż ale czego wymagać od myśliwego, który ma frajde bo morduje zwierzęta. Współczuję ludziom, którzy z wami żyją. Pan kolo to dopiero zakompleksiona jednostka. Napewno pana kumple
to kibole z kijami.
Skąd w naszym społeczeńswie tyle niechęci do zwierząt. Kazdy publicznie oczywiście popiera ochrone zwierząt ale czytając niektóre wypowiedzi nóż w kieszeni sie otwiera.
Nie rozumiecie co oznacza słowo przyjaźń ze zwierzakiem. Tym róznimy sie od zwierząt, że one sa od nas zależne i uwżaja nas za swoich przyjaciół.
Info dla Pana kolo nie jestem samotną i zakompleksioną osoba wręcz przeciwnie. Jestem młoda, mam dużo przyjaciół ale zdecydowanie nie takich jak macho kolo.
pseudo-miłośniczko zwierząt Alino, nie wywieraj presji na poprawność społeczną. Deklarujesz miłość do zwierząt,ok,czy to coś podobnego jak miłość kobiety do kobiety?
Piotr pisze: 05-08-2009 o 05:27 pseudo-miłośniczko zwierząt Alino, nie wywieraj presji na poprawność społeczną. Deklarujesz miłość do zwierząt,ok,czy to coś podobnego jak miłość kobiety do kobiety?
Twoje imię Piotrze sugeruje, że nie powinieneś mieć zbyt wielkiego doświadczenia i wiedzy na temat uczuć miedzy kobietami.
Ale skojarzenie z postem Aliny daleko idące, godne podziwu….
Dziwnymi torami podąża Twój umysł.
Może dlatego, że zakompleksieni, samotni, nielubiący siebie i otoczenia ludzie często swą nienawiść przerzucają również na zwierzęta. Jest takie ćwiczenie żeby polubić siebie.
Codziennie rano uśmiechaj się do siebie przed lustrem, przynajmniej chwilkę, tylko pełnym uśmiechem. Zobaczysz, że świat może być bardziej „różowy” i może wtedy polubisz siebie, innych, zwierzęta…. Wówczas i Ciebie otoczenie zaakceptuje!
Piotrze, napiszę krótko. Miałem nie wypowiadać się na tym forum ale nie da się zdzierżyć Twoich postów.Mam receptę na twoje ignoranctwo rozpędź się mocno i pier… w mur. Jeżeli Cię to nie zabije, to może zmądrzejesz, chociaż wolę to pierwsze
i bardzo dobrze ,że strzelają do psów(chociaż wolałbym,aby strzelano do ich właścicieli) te tak niby spokojne,rasowe i miłe pieski często atakują co się da,sam byłem kiedyś świadkiem jak piesek-malutki zaatakował pewną panią,która jechała na rowerze,odganiając(broniąc się)psa wjechała na słup tp ,trzy lata już leży biedna w śpiączce.A MOJE PYTANIE BRZMI: GDZIE BYLI WŁAŚCICIELE? CZĘSTO TE MAŁE,ŁADNE I KOCHANE PIESKI SĄ ZAGROŻENIEM DLA LUDZI ,NIECHAJ TO SOBIE DO GŁOWY WEZMĄ BEZMUZGI ,KTÓRZYNIE INTERESUJĄ SIĘ SWOIM PUPILEM
Isiu,nikt ich nie sprawdza,a wyklucza się dopiero po zastrzeleniu pieska. W sumie z wami można zupełnie inaczej,otóż mój kolega ostatnio zgłosił sprawę polizania swojej córki przez pieska na policję, ta do sanepidu,tenże zabrał psa na obserwację (musi to zrobić możliwy kontakt ze śliną psa) Właściciel musiał zapłacić 400 zł i zaczął się odgrażać,więc znajomy ponownie do sanepidu,bo pomimo ,że szczepiony to mógł dosłownie chwilę wcześniej posilić się tym co jego drugi kolega czworonóg wydalił lub zjeść szczura.Ponownie 400zł. Ew.można pieski truć. Zawsze znajdzie się sposób na pieski. To takie rozkoszne.
Alez po co ta zmiana tematu i opowiesci o sanepidzie. Przeciez odpowiedz juz Pan dal。 MYSLIWYCH SIE NIE SPRAWDZA. Nawet jak zastzeleniu “pieska” (ach jakiz Pan dowcipny, ja wlascicielka zastrzelonego psa usmialam sie do lez, to pewno ta slawna etyka i kultura lowieckiej elyty). W tym zreszta pewnie tkwi jakis problem. Czlowiek, ktory zastrzelil nam psa powinien raczej groch luskac, niz z bronia chodzic. Szkoda, ze policja tak dzielnie zajela sie sprawa polizania przez psa,
a tak jakos niechetnie zajmuje sie zastrzelonymi czworonogami, bedacymi cudza wlasnoscia。Jakby Pan chcial napisac cos o braku smyczy,czy kaganca,to przypominam, ze od tego jest mandat, a nie kula w leb od jakiegos upiornego dziadunia wspieranego przez kumpli z kola oraz “policjantow” z brzuszkiem, ktorym ta cala sprawa nie pozwala w spokoju popijac kawki. Ach jakiez to wygodne - zabezpieczenie na wszystkich frontach…No coz, spokoj idioty zawsze pozostaje spokojem.
Ciekawi mnie, w jaki sposób PZŁ bądź też lokalne ośrodki - Koła Łowieckie itp. kontrolują swoich członków, którym wolno jest korzystać z broni? Mówiąc kolokwialnie, w jaki sposób sprawdza się na przestrzeni lat, czy ludzie są w stanie korzystać z tej broni odpowiedzialnie - że nie są przygłuchymi i niedowidzącymi panami w podeszłym wieku, z demencją lub też zwykłymi okrutnikami z zaburzeniami? Czy tych ludzi co jakiś czas bada się psychologicznie, sprawdza w jakiś sposób czy po prostu zapisuje i koniec pieśni, mogą robić co chcą? Czy sprawdza się znajomość ustawy/ szczegółowych warunków, pod którymi wolno psa odstrzelić? Czy jest to tylko znane na zasadzie “wolno kundla zastrzelić jak się napatoczy”? Wiadomo - wśród myśliwych są różni ludzie - ale jest to zbyt odpowiedzialne i niebezpieczne zajęcie, żeby pozwolić sobie na udział prymitywów i oprawców…