Myśliwy oskarżony o zabicie psa
Myśliwy z Chrzanowa stanie przed sądem za bezprawne zabicie ciężarnej suczki, która bawiła się na terenie łowieckim
Henryka W. oskarżyła chrzanowska prokuratura, którą zawiadomił właściciel zabitego psa. Syn Józefa J. w maju tego roku zabrał wyżła i małą, ciężarną suczkę kundla na spacer do Mętkowa. Zwierzęta biegały tam po łąkach i kąpały w rzece pod okiem opiekuna. Wracając do domu, Tomasz J. wziął wyżła na smycz, suczka biegła obok. W pewnej chwili - jak twierdzi - zatrzymał się koło nich samochód osobowy, z którego wysiadł oskarżony. Henryk W. zarzucił mu, że psy goniły sarnę na terenie obwodu łowieckiego. Mimo zaprzeczeń opiekuna wyciągnął z auta strzelbę myśliwską i zastrzelił suczkę. Wystraszony Tomasz J. uciekł z drugim psem do domu.
Myśliwy zawiadomił prezesa koła łowieckiego Żuraw w Chrzanowie o zabiciu psa na terenie łowieckim. W prokuraturze tłumaczył, że miał zezwolenie zarządu koła na odstrzał bezpańskich psów i kotów, które wałęsają się w obwodzie łowieckim. Oskarżyciel wykluczył jednak, aby suczka była zdziczała i pozbawiona opieki, co było jednym z warunków legalnego odstrzału.
- Chociaż znajdowała się na terenie obwodu łowieckiego, to ze względu na swoje niewielkie rozmiary i fakt, że była szczenna, nie mogła stanowić zagrożenia dla dziko żyjących zwierząt - uzasadniła zarzuty Mirosława Kalinowska-Zajdak, rzecznik krakowskiej prokuratury. Henrykowi W. grozi kara grzywny, ograniczenia wolności lub rok więzienia.
źródło: http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2335267.html