porady

Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. Myśliwy może pouczyć właściciela, że pies powinien być na smyczy i że znajduje się na terenie, gdzie występuje zwierzyna łowna, która jest chroniona przez myśliwych.

Pseudomyśliwi uczynili jednak ze strzelania do psów rodzaj krwawego sportu. Często strzelają do psów z pełną świadomością, że właściciel jest w pobliżu. Najczęściej uciekają, starając się zatrzeć ślady. Zawsze, jeżeli już dojdzie do rozprawy, zasłaniają się koniecznością ochrony zwierzyny łownej. Sądowi często wygodnie jest uwierzyć sprawcy, bo to zamyka sprawę. Musisz być na to przygotowany.

Nie jest jednak tak, że strzelający zawsze pozostają bezkarni.

NIE DAJ SOBIE WMÓWIĆ, ŻE NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ. Bądź konsekwentny i stanowczy od samego początku – nie daj się zignorować na Policji, odwołuj się od niezadowalających Cię decyzji i pilnuj swoich praw.

Jeżeli podczas spaceru po terenie leśnym Twój pies oddali się, zgubi, powiadom okręgowe koła łowieckie i wyznacz nagrodę za jego znalezienie.

Musisz mieć świadomość, że w odległości powyżej 200m od zabudowań, zwiększa się ryzyko, że pseudomyśliwy zastrzeli twojego psa lub kota.

Myśliwy, który dokonuje odstrzału ma obowiązek wpisania go do książki ewidencyjnej, która jest ogólnie dostępna. O to, na terenie jakiego koła łowieckiego doszło do zdarzenia i gdzie jest wyłożona książka danego koła można dowiedzieć się w PZŁ.

Co dalej…

Do kogo zgłosić…

Na miejscu zdarzenia…