Neli (Doxa z Czarnego Dworu)

29 stycznia 2004 roku zabito sukę Neli - medalistkę - psa rasy myśliwskiej a drugą suczkę Inę postrzelono!

NELI I IGA - fotki poniżej

Zdjęcia z sekcji zwłok NELI - fotki poniżej

Postrzelona łapka IGI - fotki poniżej

Tak opisuje to tragiczne wydarzenie właścicielka suk.
ŚMIERĆ DLA SPORTU

29 stycznia wydarzyła się wielka tragedia dla Naszej rodziny. NELI (Doxa z Czarnego Dworu), nasza ukochana przyjaciółka, 3 letnia suka rasy wyżeł niemiecki, championka, zdobywczyni najwyższych tytułów wystawowych i konkursów dla psów myśliwskich, ułożona, aportująca, ulubienica myśliwych, przyjaciółka koni, psów i kotów, będąc z opiekunem i małą 25 cm, półroczną suczką na spacerze została zabita przez myśliwych na granicy Niezgoda, Kochowo, Polanowo.

Psiaki biegły przodem, za nimi szedł mój ojciec. Padły strzały, ojciec miał wrażenie, że przeleciały obok niego. Za chwilę mała suczka IGA pobiegła utykając w stronę domu, wyjąc z bólu. Ojciec wystraszony pobiegł za nią, w domu zobaczył, że Neli nie przybiegła więc wrócił po nią.

Tymczasem okazało się, że IGA ma rozharataną tylną nogę a przednią pozbawioną kości, mięśni i ścięgien. Syn natychmiast zawiózł ją do kliniki gdzie została zoperowana, tylna noga zszyta a przednia? nie było co zszywać, będzie kaleką do końca życia.

A Neli? po powrocie ojciec znalazł ją zaciągniętą w krzaki w zagłębienia, przykrytą gałęziami. Widać było ślady przeciągania jej ze skraju lasu w to miejsce. Był to prawdopodobnie “myśliwy” idący polem i wykonał strzał “dla sportu”. Została zabita jednym strzałem, prawdopodobnie stanęła na wprost zabójcy, kula przeszła od łopatki do biodra. Neli, która uwielbiała myśliwych pewnie chciała z radością podbiec do niego i niczego nie spodziewająca się dostała strzał.

Na pewno nie był to kłusownik, po co zużywałby drogą amunicję na psa i dekonspirował się. Na ten dzień w łowisku Kochowo, Niezgoda i Polanowo zapisało się 3 myśliwych. Zabójca nie zastrzelił psa, zabił przyjaciela i członka rodzin, został ból i czerwona obroża.

p.s. nie jest prawdą, że myśliwy może strzelać do każdego napotkanego psa o czym mówi rzecznik do spraw dyscypliny w PZŁ, ale prawda jest zupełnie inna, strzelają dla sportu, niewiele robiąc sobie z prawa łowieckiego na co jest wiele doniesień, etyka jest dla nich zupełnie obca.”

źródło: http://arka.strefa.pl/mysliwi.html