Myśliwy na terenie łowiska ma prawo odstrzelić psa. Na właścicielu czworonoga spoczywa obowiązek zapewnienia mu należytej opieki. Niedawno pisaliśmy o zastrzeleniu psa przez myśliwego. Zbulwersowany czytelnik opowiedział nam, jak na oczach jego żony myśliwy zastrzelił im pupila. Ponieważ udało nam się skontaktować z myśliwym, wracamy do tematu.
- Zwracaliśmy już uwagę właścicielowi psa, że zwierzę robi szkody i zagryza wolno żyjące zwierzęta - tłumaczy myśliwy. Nie doczekaliśmy się żadnego odzewu, bo właściciel nic sobie z tego nie robił - mówi.
W niedzielne popołudnie strażnicy łowiska objeżdżali teren, który mają pod swoją opieką, celem uzupełnienia karmy w paśnikach. - W łowisku zauważyliśmy duży popłoch wśród zwierzyny płowej (saren), udaliśmy się więc w jej kierunku. Okazało się, że powodem tego są dwa psy. Jadąc dalej, napotkaliśmy psa, który coś dogryzał. Kiedy do niego podchodziliśmy, zaczął bronić swojej zdobyczy (sarny) - tłumaczy myśliwy. - Oddałem strzał, ponieważ uznaliśmy, że ten pies stanowi zagrożenie w łowisku. Po oddaniu strzału udaliśmy się w kierunku uciekających psów. Pobiegły one do trzech idących kobiet. Podjeżdżając do nich, zapytaliśmy, czy są to ich psy. Stwierdziły, że tak. Zwróciliśmy im uwagę, dlaczego psy nie mają kagańców i nie są na smyczy, tylko biegają po łowisku - dodaje. Według myśliwego, strzał został oddany z odległości około 300 m od idących kobiet, a od zabudowań około 2 km. - Po skończonym uzupełnianiu paśników wróciliśmy na miejsce, w celu zabrania zastrzelonego psa do utylizacji, ale jego już tam nie było. zauważyliśmy natomiast ślady samochodu - stwierdza myśliwy.
Druga strona medalu
- Małżonka wyszła na spacer z trzema psami. Wróciła bez naszego labradora, bo myśliwy po prostu go zastrzelił. Pies rzeczywiście na chwilę się oddalił, ale to jeszcze nie powód, by do niego strzelać - opowiada Zygmunt Kulpa, właściciel psa. - Nasz pies był bardzo łagodny, był dobrym gospodarzem, przez 5 lat nikomu nie zrobił krzywdy. Poza tym był pod nadzorem, była tam przecież moja żona. Nasz pies zatrzymał się po prostu przy jakimś szkielecie. Insynuacje, że zagryzał zwierzynę są wyssane z palca. Nigdy nie zauważyłem, by zagryzał jakieś zwierzęta. Zawsze był systematycznie karmiony - twierdzi właściciel.
Prawa i obowiązki
- Obowiązkiem strażnika łowiska jest pilnować tego terenu - mówi Zbigniew Mazurek, prezes Koła łowieckiego ,,Bażant”. - Ponadto myśliwy może zabić psa, który ściga zwierzynę. Obowiązkiem właściciela jest zapewnienie psu odpowiedniej opieki, czyli smyczy, kagańca i tego, by na terenie łowiska był przy jego nodze, a nie na wolnej przestrzeni - dodaje. Sprawa jeszcze się nie zakończyła. - Dziś lub jutro przekazana zostanie do prokuratury i tam podjęte zostaną ostateczne postanowienia - mówi Andrzej Trelka, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku.
Agnieszka Chmiel
****
Dokonanie odstrzału przez myśliwego określa art. 33 a ust.1. W myśl ustawy psy i koty muszą być zdziczałe, muszą przebywać bez opieki i nadzoru człowieka, odległość od zabudowań mieszkalnych musi być większa niż 200 m i dalej oraz psy i koty muszą stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących. Dopiero wystąpienie wszystkich tych znamion upoważnia do dokonania odstrzału.
*****
W myśl przepisów, właściciel ma obowiązek niedopuszczenia do sytuacji mogącej wywołać niebezpieczeństwo (niewypuszczanie zwierzęcia na wolną przestrzeń użytkowaną przez inne osoby), używania określonych przedmiotów zabezpieczających (smycz, kaganiec itd.) oraz szereg innych obowiązków, które wiążą się z zapewnieniem bezpieczeństwa.
Przewodnicząca Związku Kynologicznego w Polsce Oddział w Rzeszowie ANNA ROGOWSKA:
- Labradory są to psy myśliwskie, które mają bardzo mocno rozwinięte i zakodowane genetycznie instynkty łowieckie. W każdym przypadku trzeba wziąć pod uwagę indywidualne predyspozycje danego osobnika. Trzeba pamiętać, że jeden pies będzie miał większą pasję łowiecką, inny natomiast zupełnie nie będzie tej pasji posiadał, a wręcz przeciwnie, będzie się bał strzału i będzie psem zupełnie nieprzydatnym. Labradory są psami polującymi, wykorzystywanymi do polowań, stąd też i instynkt myśliwski.
źródło: http://www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=6411&Itemid=60