psy z Gostkowa

Bytów. Zastrzelenie i postrzelenie psa będzie wyjaśniane przez policję

Bytowski sąd nakazał policji wszcząć dochodzenie w sprawie zastrzelenia i postrzelenia psów Agnieszki Priadki-Pałasz z Gostkowa. Policja zakończyła ją na czynnościach sprawdzających.


(Fot. Archiwum)

W połowie grudnia ub.r. mieszkanka Gostkowa wyszła na spacer w pobliżu swojego domu z dwoma psami. Na polu spuściła większego ze smyczy, mniejszy w ogóle jej nie miał.

- Psy pobiegły w stronę stawu. Po chwili usłyszałam strzały. Podbiegłam do mniejszego. Był ranny w nogę. Drugiego psa nie było. Nagle od strony lasu wyjechał terenowy nissan i szybko oddalił się - mówi Priadka-Pałasz.

Policja uznała, że myśliwy mógł strzelać do czworonogów. Mieszkanka Gostkowa zaskarżyła postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia. Sąd wytknął policji wiele braków.

Jego zdaniem nie uwzględniono tego, że psy były pod opieką i miały obroże.

Nie sprawdzono też łowieckich rewirów. W tym obrębie są dwa, a myśliwy, który strzelał, miał pozwolenie na odstrzał tylko na jeden.

źródło: http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090321/BYTOW/267444298