Mega


c180373aaeNiestety należę do grona osób, którym myśliwi zabili psy. Moja suczka Mega - sznaucer olbrzym- została zastrzelona 22 listopada 2008. Sprawę zgłosiłam do prokuratury i do rzecznika praw dyscyplinarnych PZŁ. 16 kwietnia ma się odbyć rozprawa w PZŁ oddz. Wałbrzych, wątpię czy morderca zostanie ukarany…Prokuratura początkowo zlekceważyła sprawę ale wzięłam adwokata, napisał odwołanie i zażalenie, niby toczy się dalej ale też wątpię, czy coś z tego będzie. Mój przypadek jest skomplikowany, Mega była bez smyczy, ponad 200m od zabudowań ale czy sznaucer wygląda na zdziczałego? Myśliwy znał ją, jestem leśnikiem, przyjeżdżał do mnie po choinki i wtedy w lesie też biegała bez smyczy. Na tym pechowym spacerze był mój tato, straszyli go, żeby cicho siedział bo oni mają prawników, radzili się i to co się stało było zgodne z prawem. Myśliwy zgłosił na Policję, że mój tato chodził z psem bez uwięzi, za co ma dostać mandat (aktualnie przebywa za granicą, czekają na niego) to jest żałosne, skrzywdził całą moją rodzinę i jeszcze się mści za to, że nagłośniliśmy sprawę. Mega była wspaniałym przyjacielem, od szczeniaka jeżdziła ze mną do pracy do lasu i czuła się tam bezpiecznie- ja też, ale teraz już nie :( Nie potrafię pogodzić się z tym, co się stało.