Myśliwy strzelił do psa
Kilkanaście godzin lubaczowska policja szukała myśliwego, który zabił psa sąsiada. Gdy do niego dotarła, okazało się, że jest pijany
Suczka Kaja została zastrzelona w piątek rano na podwórku we wsi Podlesie w powiecie lubaczowskim. Świadkowie twierdzą, że mężczyzna, który jest myśliwym, około piątej rano wracał z polowania. Przechodząc obok jednego z gospodarstw, którego pilnowała Kaja, nieoczekiwanie otworzył furtkę i wszedł na podwórko. Z bliskiej odległości oddał strzał. Zwierzę zginęło na miejscu.
Podejrzany o jej zabicie jest 54-letni mieszkaniec tej wsi. Sprawca w chwilę po oddaniu strzału wyjechał z wioski. Policja szukała go prawie cały dzień. Mężczyzna dopiero po południu wrócił do domu, był niestety pijany. Policjanci zabrali mu dubeltówkę. Muszą poczekać, aż wytrzeźwieje. Wtedy dopiero będą mogli go przesłuchać.
źródło: http://miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34975,2708057.html